03.29
Na wstępie słów kilka – czyli co zmieniło się od ostatniego postu. Kod projektu został przepisany tak, aby współpracował z ATtiny13 na jej wewnętrznym oscylatorze 9.6MHz.
To jest część druga TEGO wpisu… Zapoznaj się z nim przed przeczytaniem tego…
Sterowanie mocą
Z przekaźników zastosowałem dokładnie relpol RM83-1021-25-1005 – jest to przekaźnik zwierny, zasilany z 5V – moc przełączania 16A 250VAC – można by na tym słonia włączać i wyłączać… Odpowiada on za włączenie i wyłączenie dopływu prądu do silnika. Za kierunki odpowiada relpol RM-81P (przekaźnik przełączny, także 16A) – leżał gdzieś w szufladzie, wreszcie się do czegoś przydał…
Na elektrodzie widziałem wiele schematów używających 2 przekaźników zwiernych – jeden do jednego kierunku, drugi do drugiego.. Jest to moim zdaniem dosyć ryzykowne połączenie, gdyż przy ew. awarii mikrokontrolera (i włączeniu obu przekaźników naraz) dojdzie do nieodwracalnego uszkodzenia silnika rolet oraz wielu innych nieprzyjemnych rzeczy… Postanowiłem nie ryzykować zatem – tym bardziej, że i tak byłem zmuszony kupić jeszcze jeden przekaźnik…
Pozostała kwestia doboru odpowiednich tranzystorów do sterowania samymi przekaźnikami – nie zasilimy ich przecież bezpośrednio z nózki IC… Jako, iż wole polegać w takich wypadkach na swoich pomiarach niż tych „datasheetowych” zmierzyłem prąd przepływający przez cewki… Wyszło, że wynosi on około 500mA – zatem tranzystor 2N4401 (datasheet) winien wytrzymać (dopuszczalne peak: 800mA, ciągłe: 600mA). Tak się złożyło, że miałem dużo takich pod ręką… Do czegoś się przydały.
K1 jest przekaźnikiem ze stykiem zwiernym natomiast K2 - przełącznym….
Ważne jest, aby diody D1 i D2 były jak najbliżej przekaźnika – zapobiegają one uszkodzeniu tranzystora przez prąd z cewki przekaźnika (celowo jest podpięta w sposób „odwrotny”). Wartości rezystorów (R1, R2) należy przeliczyć odpowiednio do użytego tranzystora (nie pamiętam już jakie zastosowałem, a średnio teraz wydłubywać projekt ze ściany, ale były to bardzo wysokie wartości, polecam przeliczyć osobiście, nie sugerować się tymi ze schematu).
Co z resztą schematu?
Ze względu na zmianę mikrokontrolera musimy nieco zmienić nasz poprzedni schemat… Nie będę zamieszczał wszystkich komponentów, myślę, że opisy są dosyć jasne…
Diodka reaguje na pilot miłym błyśnięciem przy wykryciu kompatybilnego kodu „w powietrzu”, zatem gdy mamy coś na kształt pilota uniwersalnego będziemy wiedzieli, kiedy doszliśmy do wymarzonego standardu… Sam kod obsługujący to cacuszko można znaleźć tutaj. Będzie on pewnie wymagał lekkich przeróbek np. czasów itd. Jest on dobrze opisany (zarówno jak Makefile).
Gotowe!
Moją wersję zamknąłem w ohydnej (sic!) puszce prądowej.. Wygląda to naprawdę fatalnie, jednak od czego są firanki… Zatem do ew. następnej wersji urządzenia mogę dodać ładną obudowę (+ mniejszą!).
System póki co sprawuje się dobrze, tylko rano czasami pomylę sobie przyciski (ten wspaniały chiński pilot ma podciąganie po lewej, opuszczanie po prawej a więc na odwrót, niż jest normalnie)..
Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za straty i inne pierdółki mogące wyniknąć ew. próby skonstruowania takiego układu! Z prądem nie ma żartów (zwłaszcza z gniazdka), zatem jeżeli coś łączysz, musisz mieć pewność, że wiesz co robisz i że robisz to na pewno dobrze.






Tadek, nie wiedziałem, że bawisz się też elektroniką… No no, ładnie, powodzenia